czwartek, 1 kwietnia 2010

Ile kosztuje pies ?

Ile kosztuje utrzymanie Onka ? To trudne pytanie. Wszystko zależy od tego czy nauka szkolenia i pracy z własnym psem to temat na niedzielę czy naprawdę chcemy się czegoś nauczyć. Oczywiście sprowadzenie onka do kupna taniej karmy w markecie plus wyprawy połączone z rzucaniem kija, kupno paru piłek, kurs na dvd lub w książce w stylu – klikaj mnie (nie mam nic przeciw klikerom , to rewelacyjna metoda tylko upraszczana na takich kursach do absurdów) nie będzie nas wcale wiele kosztowało ale….
Nagle nas olśni i chcemy szkolić psa. Podam na swoim własnym przykładzie ceny samego wyposażenia
- gryzaki 100-150
- kliny 150
- szelki oddzielne na obronę i ślad około 200
- rękaw 450
- nakładki 250
- piłki zgubione i obecne 200, tak tyle piłek poszło w las
- bacik 50
- linki, smycze, obroże 150
- kolczatka 110
- kenel (w drodze) 600
- kaganiec 30
- OE 1300
To tylko elementy tego co zostało nie licząc zgubionych, podartych etc.. Dalej skoro chcesz przemęczać taką rasę jak Onek trzeba się zamartwić od młodości w dobra dietę, witaminy i suplementy aby pociecha nagle nie okulała czy nie przydarzyło by się coś innego.
U mojego podstawą jest dobra sucha karma. Nie mieszam jej z żadnymi świństwami ponieważ sucha karma jest ściśle zbilansowana tłuszcz, białko, węglowodany, a ten stosunek jednego do drugiego jest bardzo ważny. Dużą ilością białka bez węglowodanów zakwasicie organizm psa itd. Takich związków przyczynowo skutkowych jest wiele.
Do tego twarda karma czyści w pewnym stopniu zęby psa, bardzo często widziałem młode psy z dużą ilością osadów i kamienia. Główna przyczyną było karmienie pociech samym miękkim jedzeniem.
Oprócz suchej karmy pies dostaje oddzielnie pierś z kurczaka z ryżem, surowym startym burakiem, marchwią, jabłkiem itp. Do tego dodaję witaminy oraz suplementy. Łącznie sucha karma, jedzenie, witaminy i suplementy to około 350 zł miesięcznie.
Dalej pozostają szkolenia i wyjazdy. Średnio wypada około 200 km jedną stronę. Przy średnim spalaniu 7 l na 100, można policzyć ile to kosztuje. Do tego nocleg 35-90 zł w zalezności gdzie, cena samego szkolenia razy wiele razy w roku to mamy obraz ile kosztuje ON.
A jeszcze nie wliczyłem ubrania które dopiero po wymianie na demobil z bundeswery zatrzymało się w miejscu  Tak buty starczały na bardzo krótko  To samo podarte kórtki, spodnie etc..
Jeżeli więc ktoś pisze ile kosztuje Onek to niech się zastanowi co z nim będzie robił.
To drogi sport ale daje tyle frajdy . Narty, rower to nie to samo co żywy Onuś który jest czaso i kaso chłonnym kaprysem .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz